48 godzin w… Budapeszcie

Czasami w życiu każdego podróżnika zdarzają się momenty, kiedy po dotarciu na lotnisko, musi poczekać w danym mieście na kolejny lot. Jeśli dzięki zrządzeniu losu znajdziesz się w Budapeszcie, warto abyś pamiętał, iż to piękne naddunajskie miasto ma wiele do zaoferowania. Atrakcji wystarczy zarówno na długi, jak i szybki, 48-godzinny pobyt.

Synagoga, katedra i najważniejsza relikwia

Pierwszym miejscem, do którego warto się udać podczas 48 godzin w Budapeszcie, jest prawobrzeżna część miasta, czyli Buda. Dzięki sprawnej siatce komunikacji miejskiej bez większych trudności dotrzemy do centrum miasta. Tutaj warto udać się na spacer do miejskiej synagogi. Świątynia robi ogromne wrażenie. Budując ten ciężki i solidny gmach, wzorowano się na mauretańskiej architekturze Półwyspu Iberyjskiego. Mimo niewątpliwego uroku, całość założenia niezbyt dobrze komponuje się z resztą otoczenia. Spacerując ulicami Budy, warto odwiedzić również bazylikę św. Stefana. Klasycystyczny gmach, zwieńczony mierzącą 96 metrów kopułą, skrywa w swoim wnętrzu najważniejszą relikwię na Węgrzech – pięść św. Stefana. Prawa ręka odcięta w okolicach łokcia została zmumifikowana, a następnie umieszczona w relikwiarzu, którego przez cały czas pilnują bracia zakonni.

Atrakcje Budapesztu – popołudnie w zamku Vajdahunyad

Zamek Vajdahunyad/ fot. http://www.pinterest.com/pin/371406300490456039/

Zamek Vajdahunyad/ fot. http://www.pinterest.com/pin/371406300490456039/

Synkretyzm w architekturze europejskiej nie jest niczym nowym, ani szczególnie wyjątkowym. W wielu miastach odnajdziemy budynki łączące w sobie naleciałości pochodzące z kilku epok. Co stanie się jednak, gdy w jednym miejscu wybudujemy obiekty romańskie, gotyckie i barokowe? Odpowiedź na to pytanie znaleźli projektanci zamku Vajdahunyad. Początkowo znajdowała się tu grupa w założeniu tymczasowych pawilonów, wzniesionych jedynie na potrzeby Wystawy Milenijnej pod koniec XIX wieku. Szybko jednak drewniane konstrukcje zastąpiono znacznie trwalszymi, dzięki czemu obecnie możemy podziwiać całość kompleksu. Niemal tuż za główną bramą znajduje się pomnik węgierskiego kronikarza Anonymusa. Podobno potarcie jego pióra ma powodować przypływ natchnienia. Nie powinno zatem dziwić, iż miejsce to jest szczególnie popularne wśród studentów w okresie sesji egzaminacyjnej.

Na wzgórzach Pesztu

Jak wiadomo współczesny Budapeszt powstał z połączenia dwóch, wcześniej niezależnych ośrodków. Jeśli pierwszego dnia wybraliśmy się na szybki spacer po Budzie, to tym razem przeprawimy się jednym z mostów na lewy brzeg Dunaju – do Pesztu. Nie dajcie się jednak zniechęcić licznym schodom prowadzącym na wzgórze, na szczycie czekają na was wspaniałe atrakcje Budapesztu. Pierwszym budynkiem, który ujrzycie będzie kościół św. Macieja. Burzliwe dzieje tego miejsca związane są ze skomplikowaną historią Węgier. Podczas panowania tureckiego świątynię zamieniono w meczet. Na przełomie XVIII i XIX wieku całość odrestaurowano, przywracając jej barokowy charakter. Podczas 48 godzin w Budapeszcie nie można oczywiście pominąć wizyty w Baszcie Rybackiej. Z tej pięknej wieży rozpościera się wspaniały widok na całą okolicę.

Baszta Rybacka i kościół św. Macieja/ fot. http://www.pinterest.com/pin/244742560972771095/

Baszta Rybacka i kościół św. Macieja/ fot. http://www.pinterest.com/pin/244742560972771095/

Fast food po węgiersku

Poznając atrakcje Budapesztu, nie sposób nie wspomnieć o węgierskich smakołykach. Jeśli masz odpowiednio duży zapas czasu, to oczywiście najlepiej udać się do restauracji na talerz przepysznej zupy rybnej halaszle. Jeśli jednak musisz przekąsić coś na szybko, to najlepszym rozwiązaniem będą znane na całym świecie langosze. Tradycyjnie placki te serwowane są z dodatkiem żółtego sera, czerwonej cebuli oraz gęstej śmietany, jednak w budkach można natknąć się na takie ciekawostki jak langosze z… Nutellą. A więc do wyboru do koloru! Taka przyjemność nie uszczupli zbytnio naszego budżetu, bo za solidną porcję tego smakołyku zapłacimy jedynie kilkaset forintów.

Żegnając Budapeszt

Na koniec tej krótkiej wizyty w Budapeszcie warto odwiedzić jeszcze jedno miejsce – Plac Bohaterów. Całe miejsce pełne jest alegorycznych pomników, wśród których najważniejszym jest archanioł Gabriel. Miał on ukazać się Stefanowi, polecając mu przyjęcie korony królewskiej. Obok znajdują się figury Arpada oraz sześciu innych madziarskich wodzów, którzy poprowadzili migrującą hordę do Europy. Obok nich podziwiać można galerię postaci szczególnie zasłużonych w dziejach Węgier. Ostatnia ingerencja w elementy pomnika miała miejsce w 1945 roku kiedy wymieniono pięć figur. Władców pochodzących z dynastii Habsburgów zastąpiono innymi postaciami związanymi z historią państwa.

Plac Bohaterów/ fot. http://www.pinterest.com/pin/316377942544450792/

Plac Bohaterów/ fot. http://www.pinterest.com/pin/316377942544450792/

Budapeszt to miasto, do którego warto wybrać się na dłużej, chociażby ze względu na odbywające się tam festiwale lub by spędzić przynajmniej jeden dzień w fantastycznym parku wodnym Aquaworld.

Nikt jeszcze nie skomentował.

Dodaj komentarz