5 powodów, dla których warto odwiedzić Sri Lankę

Wyborny smak herbaty, zapach curry, jaskrawo-zielone ryżowe pola, bujna dżungla, górskie szczyty oraz woda we wszelakich możliwych wydaniach. Są tu śródlądowe bajorka, wielkie wodospady, rwące rzeki i oceaniczne tonie. Dla surferów i nurków to raj na ziemi, piękne plaże i ajurwedyjskie masaże zachwycą zaś tych, którzy ponad wszystko cenią błogie letnie lenistwo.

Sri Lanka z okien pociągu

Pociąg kojarzy Ci się zazwyczaj ze żmudnymi godzinami spędzonymi na czekaniu, by wreszcie dotrzeć na miejsce? Warto odwiedzić Sri Lankę, aby na kwestię kolejowego podróżowania spojrzeć nieco inaczej. Kolejowe wagony to idealny sposób na poznanie kraju, tym bardziej gdy trasa biegnie przez tak malownicze rejony, że nie sposób choć na chwilę oderwać się od okna.

Kolejowa sieć Sri Lanki to dziewięć czynnych linii i 150 lat szynowej tradycji. To również okazja na wnikliwe przyjrzenie się wyspie, na dotarcie do miejsc, do których zapewne nie dotarłoby się w inny sposób! Trasa biegnąca z Kandy do Colombo to rajd przez niewielkie wsie i urokliwe miasteczka, przez dziką dżunglę i skrzące zielenią ryżowe pola. Droga w głąb gór, wiodąca do Badulla, to z kolei urodziwe strome zbocza, szumiące wodospady i plantacje z precyzyjnie przystrzyżonymi herbacianymi krzewami. Do tego przepiękne stacyjki mijane po drodze i sprzedawcy wnoszący do pociągu coraz do nowsze smakołyki.

Sri Lanka z okien pociągu/ fot. Garret Clarke https://www.flickr.com/photos/garretmclarke/5464641431/ CC BY-ND 2.0 https://creativecommons.org/licenses/by-nd/2.0/

Sri Lanka z okien pociągu/ fot. Garret Clarke https://www.flickr.com/photos/garretmclarke/5464641431/ CC BY-ND 2.0 https://creativecommons.org/licenses/by-nd/2.0/

Tory wybudowane przez Brytyjczyków miały niegdyś umożliwiać przewóz kawy i herbaty wprost do portów, dziś transport osobowy dobrze jest tu rozwinięty, a lankijska kolej to prawdziwa gratka dla chcących poznać kraj turystów.

Lankijskie przysmaki

Słodka, karmelizowana cebula i ostre chili, kokos i barwne curry w rozmaitych odsłonach, dal, ryż serwowany niemal do wszystkiego oraz pokaźna dawka kuminu, goździków, cynamonu, kardamonu i pandanowych liści. Lankijska kuchnia to intrygująca mieszanka, w której nie brak hinduskich, malajskich i arabskich wpływów okraszonych tym, co pozostawili tu po sobie europejscy przybysze.

Sri Lanka kojarzy Ci się z przepastnymi połaciami zielonej herbaty? I słusznie! Do spróbowania jest tu jednak znacznie więcej. Curry podawane z ryżem to w tutejszym menu punkt obowiązkowy!Wariantów tego przysmaku spotkać można tu niewiarygodną wręcz ilość. Curry z z drobiu, koźliny, ryb, owoców morza, wersja wegetariańska warzywna czy z egzotycznymi owocami  – wszystko to zaś doprawiane na wiele rozmaitych sposobów. Coś na europejską nutę? Lamprais, czyli curry w towarzystwie holenderskich mięsnych pulpecików, tzw. frikadeller, to kolejna kulinarna propozycja. Prawdziwe lankijskie przysmaki to nierzadko dania zdolne wypalić podniebienie. Chcesz spróbować autentycznych lokalnych smaków? Tych najlepiej szukać z dala od hotelowych czy turystycznych restauracji – tam każde z dań jest już nieco uładzone.

Aromatyczne lankijskie przyprawy/ fot. phgaillard2001 https://www.flickr.com/photos/philou46/4541115456/ CC BY-SA 2.0 https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/

Aromatyczne lankijskie przyprawy/ fot. phgaillard2001 https://www.flickr.com/photos/philou46/4541115456/ CC BY-SA 2.0 https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/

Spotkanie z gigantami

Wizyta na Sri Lance to znakomita okazja na co najmniej dwa niezwykłe spotkania – wieloryby i słonie to tutejsze olbrzymy, które nader łatwo jest tu podpatrzeć. Ujrzenie Płetwala Błękitnego to zazwyczaj nie lada wyzwanie, tu jednak od listopada do lipca nie jest to aż tak trudną sztuką. Cejlon leży na trasie corocznych migracji tych wodnych gigantów, stąd ujrzenie nawet paru dorodnych przedstawicieli tego niezwykłego gatunku wcale nie musi graniczyć z cudem. Najlepsze punkty obserwacyjne to zachodnia Kalpitiya, wschodnia Trincomalee i ulokowana na południu Mirissa. Płetwalom w wędrówkach często towarzyszą delfiny i one będą więc dodatkową atrakcją.

Park Narodowy Minneriya wraz ze znajdującym się w nim wodnym zbiornikiem to z kolei miejsce, do którego udać się trzeba na spotkanie z lądowym kolosem. W porze suchej, gdy mniejsze wodne akweny znikają z powierzchni ziemi, to tu właśnie przy wodopoju zaczynają gromadzić się słonie. Szczególnie w sierpniu wieczorową porą liczyć można na pokaźne plenum tych rosłych stworzeń. Zdarza się, że wtenczas ujrzeć można tu nawet koło 300, chcących ugasić pragnienie, osobników. By te wodne i lądowe ssaki ujrzeć na własne oczy, warto odwiedzić Sri Lankę!

Zażywające kąpieli słonie/ fot. Nigel Swales https://www.flickr.com/photos/zooeurope/13992501235/ CC BY-SA 2.0 https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/

Zażywające kąpieli słonie/ fot. Nigel Swales https://www.flickr.com/photos/zooeurope/13992501235/ CC BY-SA 2.0 https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/

Wodne szaleństwo

Lanka to ponad 1600 km brzegowej linii, ponad 100 rwących rzek, laguny i liczne śródlądowe zbiorniki. Trudno się dziwić, że miejsce to wręcz wymarzone dla wszystkich tych, którzy wakacje lubią aktywnie spędzać w wodzie. Windsurfing, kitesurfing czy narty wodne, nurkowanie, snorkelling, bądź kajakowe wyprawy – propozycji jest tu naprawdę wiele. Południe wyspy to raj dla surferów, południowo-zachodnia Benota i Beruwala to niepowtarzalna okazja na spływ kajakowy wodami oceanu. Unawatuna, Medegala czy Ginota to przykładowe punkty, w których zachwycać można się pięknem raf koralowych, rafting od listopada aż do kwietnia umożliwia rzeka Kelani w okolicach miejscowości Kitulgala. Z wynajęciem sprzętu nie będzie żadnego problemu, również instruktorów jest tu pod dostatkiem, Profesjonalne Stowarzyszenie Instruktorów Nurkowania (PADI) ma tu swych członków, zabawa w lankijskich wodach z pewnością będzie więc nie tylko porywającą, ale i bezpieczną przygodą. Ci, którzy wolą wodę w nieco spokojniejszym wydaniu koniecznie zajrzeć muszą na wschodnie wybrzeże, na którym wciąż odnaleźć można prawdziwie dzikie plaże.

Szaleństwo na falach/ fot. Counselling https://pixabay.com/pl/surfer-deska-surfingowa-sporty-wodne-832644/

Szaleństwo na falach/ fot. Counselling https://pixabay.com/pl/surfer-deska-surfingowa-sporty-wodne-832644/

Błogi relaks – dla niego warto odwiedzić Sri Lankę

Wyspa Cejlon to jedno z centrów tradycyjnej hinduskiej medycyny, które od 2000 lat słynie z uzdrawiania fizycznych i duchowych dolegliwości. Yoga, medytacja, adekwatna dieta, masaże i ziołowe zabiegi dziś wciąż są tu w powszechnym obiegu. Odnaleźć można je zarówno w tradycyjnej formie, jak i w zdecydowanie bardziej zachodniej odsłonie. Bez problemu wybrać można się tu na tygodniowe kursy jogi połączone z medytacją o świcie, zakwaterowaniem i pysznymi wegetariańskimi posiłkami.

Ci, którzy aż tak nie chcą angażować się, mogą udać się na pojedyncze zajęcia, tak coby rozruszać ciało pomiędzy relaksacyjnymi zabiegami – bo tych na Sri Lance spróbować po prostu trzeba! Olejowy masaż abhyanga, champi – ajurwedyjski masaż głowy, bądź uciskająca punkty witalne marma – w tej dziedzinie codziennie liczyć można na coś nowego. Zachodnie wybrzeże to prawdziwe eldorado dla tych, którzy w wakacje stawiają na relaks i odprężenie. Gdy do wspomnianych powyżej przyjemności doda się jeszcze niezwykłą, przyrodniczą scenerię, to do wypoczynku nic więcej już nie trzeba.

Ajurwedyjskie masaże/ fot. Adams Homestay Cochin https://www.flickr.com/photos/homestayskochi/4573863886 CC BY 2.0 https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/

Ajurwedyjskie masaże/ fot. Adams Homestay Cochin https://www.flickr.com/photos/homestayskochi/4573863886 CC BY 2.0 https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/

Nikt jeszcze nie skomentował.

Dodaj komentarz