Najgorsze lotniska świata

Są takie lotniska, od których podczas wakacyjnej podróży lepiej trzymać się z daleka. Nie wszędzie standardem są wygodne poczekalnie, samoloty startujące o czasie i porządna, służąca pomocą obsługa. Gdzieniegdzie chaos panujący w hali odlotów jest w stanie wyprowadzić z równowagi nawet najspokojniejszego.

Kiepskie lotnisko na pięknej Santorini

Santorini z pewnością zasługuje na lepsze lotnisko. Ta jedna z najpopularniejszych wysp archipelagu Cyklad znana jest z produkcji doskonałych win assyritiko, z malowniczych białych domków zwieńczonych błękitnymi kopułami i skalistych, wulkanicznych wybrzeży. Niestety słynnym stał się też tutejszy port lotniczy, który spokojnie pretendować może do miana najgorszego tego typu przybytku w Europie. Lądowisko na Santorini jest małe. Małe jest też tu całe towarzyszące pasom startowym zaplecze. Wpierw w lejącym się z nieba greckim skwarze wystać będziemy musieli więc swoje w kolejce przed drzwiami lotniska. Tych, którzy chcieliby czym prędzej dostać się do środka, ostrzegamy, że niewiele to zmieni. W budynku o klimatyzacji zupełnie zapomniano. Przypuszczać można, że podobnie sprawa ma się z personelem odpowiadającym za czystość lotniska. Dodatkowo nadawanych przez głośnik komunikatów prawie tu nie słychać, a rozeznania w sytuacji nie ułatwia mało przyjemna obsługa. Jeśli nie chcemy zepsuć sobie humoru na sam koniec wakacji, zdecydujmy się na prom do Aten.

Tak piękna wyspa z pewnością posiadać powinna lepsze lotnisko fot. https://pixabay.com/pl/oia-santorini-grecja-zachód-słońca-416136/ CC0

Lądowisko zawieszone pomiędzy górskimi szczytami

Niektóre najgorsze lotniska świata okazać mogą się też prawdziwie niebezpieczne. Jednym z lądowisk dla osób o stalowych nerwach jest umieszczone pomiędzy górskimi szczytami Lukla Airport. Na szczęście z przybytku tego zazwyczaj korzystają tylko zaprawieni w bojach himalaiści. Nepalskie Lukla położone jest na wysokości 2860 metrów nad poziomem morza i stanowi punkt wyjścia dla tych, którzy wybierają się na Mount Everest – tutejszego ośmiotysięcznego kolosa. Mimo tego, że lotnisko przeznaczone jest tylko dla niewielkich samolotów, nawet piloci awionetek wykazać muszą się nie lada umiejętnościami, by wylądować właśnie tutaj. Z jednej strony niezwykle krótki pas startowy nagle zmienia się w przepaść, z drugiej zaś zamyka go pnące się ku niebu górskie zbocze. Jakby tego było mało, nawierzchnia pasa wznosi się pod kątem 12 stopni, a manewry dodatkowo utrudnia zmienna pogoda i zupełny brak kontrolerów ruchu oraz sygnalizacji świetlnej. Wbrew przypuszczeniom wypadki jednak nie zdarzają się tu często, a o lepszym widoku na Himalaje można tylko pomarzyć.

To jedno z najniebezpieczniejszych lądowisk na świecie, pasażerom funduje niezapomniane widoki fot. https://flic.kr/p/D5Ssq6 CC BY 2.0 https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/

Skomplikowana lotniskowa przeprawa

Zdarza się, że wizyta na lotniku nieco przypominać może grę komputerową. Wrażenie takie odniesiemy np. podczas korzystania z portu lotniczego w Taszkencie. Nie da się ukryć, że na tym jednym z najważniejszych lądowisk Azji Centralnej wykazać trzeba się pokaźną dozą cierpliwości i prawdziwym hartem ducha. Chyba nigdzie indziej punktów kontrolnych nie ma tak wiele, jak tutaj. Zanim dobrniemy na pokład samolotu, odnaleźć i pokonać musimy wszystkie czekające na nas bramki. Wykonanie tego zadania skutecznie utrudniać będzie tłum próbujący wypchnąć nas z kolejki oraz brak wind czy schodów elektrycznych. Walizki, które przyniesiemy ze sobą, osobiście wnieść musimy na drugie piętro budynku. Jeśli w planach mamy owinięcie ich zabezpieczającą folią, warto pomyśleć o tym odpowiednio wcześniej. Jedyne urządzenie do foliowania znajduje się przed wejściem do budynku. Niestety Ci, którzy w miarę sprawnie uporają się z formalnościami, raczej nie mają co liczyć na przyjemną chwilę wytchnienia. Jedyną atrakcją jest tu dostęp do Wi-Fi i paru niebywale twardych krzeseł.

Międzynarodowy Port Lotniczy w Taszkencie fot. https://flic.kr/p/jXbyvF CC BY-SA 2.0 https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/

Najgorsze lotniska świata – faworyt angielski

W ostatnim czasie Luton Airport z obsługą ruchu lotniczego i pasażerskiego wyraźnie nie daje sobie rady. Terminale pękają w szwach pod naporem tłumu, a samoloty bardzo często bywają opóźnione. Połapanie się w tutejszym zamieszaniu graniczy z cudem – oznaczenia są kiepskie, tablic informujących o przylotach i odlotach jest zdecydowanie za mało, brak tu też chętnej do pomocy obsługi. Dodatkowo wspomnieć warto i o tym, że Luton Airport to lądowisko dla wytrwałych piechurów. Trasa z samolotu do wyjścia z lotniska stanowi naprawdę długą drogę. To jednak jeszcze nie wszystkie czyhające na podróżnych uciążliwości. Na Luton ciężko jest znaleźć miejsce do chwili odpoczynku, gdyż nie zadbano tu o wystarczającą ilość krzeseł. Na lotnisku nie pojawiajmy się też bez funtów w kieszeni – niemal za wszystko, w tym za opakowania na płyny czy zważenie bagażu, trzeba tu zapłacić. Nieco usprawiedliwiającym może być fakt, że w tym porcie lotniczym wciąż trwają zakrojone na szeroką skalę prace remontowe. Pozostaje więc liczyć na to, że sytuacja szybko ulegnie tu zmianie.

Na szczęście Londyn poza lądowiskiem w Luton posiada też w swej okolicy inne, dogodniejsze lotniska fot. https://pixabay.com/pl/london-zachód-słońca-big-ben-590113/ CC0

Tu czas się zatrzymał

Zdarza się, że najgorsze lotniska świata naprawdę potrafią zaskoczyć. Jak okazuje się, wśród międzynarodowych portów lotniczych są i takie, które fundują prawdziwą podróż w czasie. W jednym z największych miast Nigerii – w Port Harcour, odnajdziemy lądowisko przywodzące na myśl kadry ze starych filmów. Zamiast wielkiej i nowoczesnej hali odlotów, jak to bywa zazwyczaj, obok tafli lotniska wznosi się tu najzwyklejszy namiot. „Gmach” ten, gdyby nie brak krzeseł i klimatyzacji nawet nie byłby najgorszy. Jednak biorąc pod uwagę temperatury i długi czas oczekiwania, faktycznie ciężko jest tu wytrwać do odlotu samolotu. Port Harcourt International Airport już po raz kolejny z rzędu jest jednym z najgorzej ocenianych lotnisk. We znaki daje się tu nie tylko kompletny brak infrastruktury, ale i dość chaotyczny obsługa. Paszport najlepiej dzierżyć w ręku, gdyż nieustannie jest on kontrolowany. Liczyć musimy się też z koniecznością wielokrotnego rozpakowywania toreb i z korupcją, która tu wcale nie jest rzadkością.

Najgorsze lotniska świata potrafią zaskoczyć złą organizacją, nieprzyjemną obsługą, bałaganem i brakiem infrastruktury. Od tych portów trzymaj się z daleka!

,

Możliwość komentowania została wyłączona.