Śnieżny sport w środku lata – sandboarding!

Gdy kończy się zima, z żalem chowasz narty i deskę snowboardową? Przez całe lato tęsknisz za białym szaleństwem na stoku? Sandboarding jest więc dla Ciebie doskonałą alternatywą! Może więc warto zastanowić się nad letnim wyjazdem do egzotycznych krajów i zrezygnować z nudnego odpoczynku przy hotelowym basenie na rzecz szaleństwa na desce? Piaszczysta zabawa ( w której nie brakuje adrenaliny…) to dobre rozwiązanie dla wszystkich zmarzluchów, którzy nie wyobrażają sobie wakacji bez gorącego słońca. Ale czym dokładnie jest „pustynny snowboard”?

Dawno temu w Egipcie…

Podobno już tysiące lat temu, w północnej Afryce i Chinach, praktykowano zjazdy z pustynnych wzniesień. Sandboarding jednak nigdy nie był tak popularny jak dzisiaj. Jako dziedzina sportu jest więc dość młody – jego najnowsza historia sięga początku lat 80. Z roku na rok zyskuje status co raz poważniejszej dyscypliny – ma nie tylko tysiące fanów, ale doczekał się także cyklicznie organizowanych mistrzostw świata.

Sandboarding

Można i tak… / fot. http://pinterest.com/pin/125326802100112764/

Obowiązują tu zasady bardzo podobne do tych w snowboardzie, tylko że lodowe zbocza zastępują piaszczyste wzniesienia – oczywiście im wyższe, tym większe wyzwanie. Naturalnie, sport ten cieszy się popularnością na obszarach pustynnych i przy nadmorskich wydmach. Sposobów zjeżdżania jest wiele. Można na przykład zjechać klasycznie, z dwiema stopami przypiętymi do deski, lub szusować, leżąc na desce na brzuchu – co uznaje się za dużo bardziej ryzykowne. Ale – co ważne – żeby wyszaleć się na sandboardzie wcale nie musisz być profesjonalistą. Poza tym, upadki są znacznie mniej bolesne, niż dobrze znane stłuczki na śnieżnych stokach.

Gdzie sandsurfować?

Obecnie sandboardingu spróbujesz niemal w każdym zakątku świata. Od Kanady, przez Pakistan, Oman, Mongolię, po Tajwan i Japonię. Najpopularniejsze rejony to: Ameryka Południowa (głównie Peru i Chile), USA, Australia, Afryka. Ale nie brakuje takich atrakcji i znacznie bliżej:  w Maroku, Niemczech czy we Francji.

co to sandurfing

Sandboarding / fot. http://pinterest.com/pin/125115695869232178/

Chociaż coraz więcej krajów daje szansę, żeby poznać uroki słonecznego surfowania, amatorzy ciągle stanowią mniejszość. Głównie dlatego, że bardzo trudno jest postawić mechaniczny wyciąg na piaskowym wzniesieniu – więc prawie ich nie ma. Po prostu po każdym zjeździe uczestnicy biorą deskę pod pachę i wdrapują się na górę. Oczywiście można wynająć samochód terenowy, który nas podwiezie. Kto jednak raz spróbował piaszczystego ślizgu i poczuł rześki wiatr na twarzy, naprawdę nie będzie się przejmować tą drobną niewygodą.

Deska – tylko jaka?

Profesjonalny sandboarding

Imponujące skoki / fot. http://pinterest.com/pin/78461218478962075/

Sandboardowa deska niewiele się różni od swojej zimowej wersji. Wybierając najlepszy model, musisz brać pod uwagę: jej kształt (wyróżnia się trzy style desek, odpowiednio do rodzaju jazdy, jaki chcesz uprawiać) wymiary i materiał, z którego jest zrobiona. Póki co – zakładając, że jesteś jeszcze przed swoim debiutanckim, piaszczystym zjazdem – można ograniczyć się do podstawowych informacji. Warto wiedzieć, że rozmiar deski zależy od rodzaju wzniesienia i szybkości jeżdżącego. Zwykle długość waha się między 95 a 125 cm , a szerokość między 24 a 27 cm. Do zjazdów z wysokich wydm (ponad 76 m) lub dla osób jadących z prędkością ponad 55 km/h lepsze są dłuższe i szersze deski – dają większą stabilność. Na niższe wzniesienia i mniejsze prędkości poleca się deski krótsze i lżejsze – zwiększają możliwość manewrowania.

Deski wykonuje się z różnych materiałów – plastiku, metalu, twardego drewna. Najważniejsze jest jednak, żeby przed zjazdem dobrze nawoskować cały spód. W przeciwnym razie powierzchnia deski nie uzyska odpowiedniej śliskości i stracisz całą frajdę. A w tym sporcie można rozwinąć naprawdę zawrotną szybkość. Profesjonalny sandsurfer, Henrik May, ustanowił rekord Guinnesa pędząc na desce 92,12 km/h!

Przewodnicy turystyczni organizujący wyjazdy sandboardingowe oferują oczywiście niezbędny sprzęt. Jeśli jednak zasmakowałeś już w tym słonecznym sporcie i chcesz zakupić własną deskę, ich ceny w sklepie (zależnie od standardu) zaczynają się średnio od 130 dolarów.

Klucz do sandboardingu

Wakacyjny sandboardnig będzie udany, jeśli nie zapomnisz o jednej zasadzie – wypoczywając w ciepłych krajach, najlepiej wybrać się na deskę z samego rana. Zjazdy, gdy z nieba leje się 40-stopniowy żar będą z pewnością niezapomniane… ale chyba nie o takie wrażenia tu chodzi. I przygotuj się na to, że „zasmakować w sandboardingu” można… dosłownie. Po takich szaleństwach, piach jest po prostu wszędzie, co zawsze wspominają wszyscy (nawet wprawieni) sandsurferzy. Zatem wygodne ubrania i pozytywne nastawienie ponad wszystko!

Sandboarding Maroko

Zjazd całą rodziną / fot. http://pinterest.com/pin/122089839869009292/

, , , , ,

Nikt jeszcze nie skomentował.

Dodaj komentarz