Stambuł, dzień siódmy: Odwiedź Pałac Dolmabahçe i dowiedz się, jak przyrządzić kawę po turecku

Ostatni dzień w Stambule powinien upłynąć spokojnie i powinieneś postawić raczej na relaks, niż gonitwę pomiędzy zabytkami. Dobrą propozycją jest Pałac Dolmabahçe, pełen przepychu piękny budynek, będący dawną siedzibą sułtańską. Popołudnie i wieczór najlepiej poświęcić na odpoczynek przed powrotem do Polski i zakup ostatnich pamiątek, spośród których jedną może być tygielek, czyli naczynie, dzięki któremu będziesz wiedział, jak przyrządzić kawę po turecku, nawet będąc tysiące kilometrów od Turcji.

Pałac Dolmabahce, widok na Bosfor jak przyrządzić kawę po turecku

Pałac Dolmabahce, widok na Bosfor / fot.
http://www.flickr.com/photos/xiquinho/3446821636/

Pałac Dolmabahçe i spacer wzdłuż wybrzeża

Pałac otwarty jest od godziny 9, a na jego zwiedzenie warto poświęcić ok. 2-3 godziny. Znajduje się w pobliżu Beşiktaş, z centrum można dojść tam pieszo. Zbudowany w XIX wieku miał symbolizować potęgę Imperium Osmańskiego, w rzeczywistości jednak budowa pogrążyła mocarstwo w jeszcze większych długach. Nie da się jednak ukryć, iż budynek powala wyglądem, jak i ilością pokoi (285!), krótko mówiąc – naprawdę robi wrażenie. Jako wzorce architektom służyły Luwr oraz Pałac Buckingham. To właśnie tutaj mieszkał wielbiony przez Turków Atatürk i również tutaj zmarł w 1938 roku. Z pałacu rozpościera się widok na cieśninę Bosfor.
Po obejrzeniu pałacu, warto podjechać dalej do Ortaköy – miejsca, gdzie znajduje się Most Bosforski, łączący stronę europejską z azjatycką. Możesz tutaj zjeść tradycyjne tureckie dania, popić je çay’em (herbatą) i udać się na spokojny spacer wzdłuż wybrzeża. W ten sposób dojdziesz do dzielnicy Bebek – bogatej części miasta, z masą jachtów zaparkowanych przy samej promenadzie. To tu spotkasz też setki rybaków, spacerujących zakochanych, szalejące w parkach psy z właścicielami, no i oczywiście bezpańskie koty. Chociaż akurat koty spotkasz wszędzie. Bezpańskie psy w sumie też… 😉

Pałac Dolmabahce, widok z Bosforu jak przyrządzić kawę po turecku

Pałac Dolmabahce, widok z Bosforu / fot. MM

Naucz się, jak przyrządzić kawę po turecku

Po kilku dniach zwiedzania i wyczerpujących spacerów, ostatni wieczór polecam spędzić relaksując się i upajając urokiem tego wspaniałego miasta. Usiądź wygodnie w jednej z kawiarni, wśród kolorowych poduszek, napij gorącej elma çay, czyli pysznej słynnej herbaty jabłkowej, zapal nargile (sziszę) i zajadaj się przesłodką baklawą, czyli deserem z ciasta listkowego przekładanego warstwami z orzechów, miodu i cukru. Całość posypana jest zmielonymi pistacjami (Uwaga! Mega słodkie!!!). Jeśli jesteś fanem tureckiej kawy, czyli pewnego rodzaju nazywanej w Polsce kawy sypanej, spraw sobie na pamiątkę tygielek, czyli rondelek, w którym dowiesz się jak przyrządzić kawę po turecku. Dzięki temu w zaciszu własnego domu, wiele dni po powrocie z wyprawy, popijając ją z malutkiej filiżanki, przeniesiesz się do aromatycznego Stambułu. Zasada parzenia kawy nie jest bardzo skomplikowana. Po dodaniu odpowiedniej ilości zmielonej (najlepiej tureckiej) kawy, kardamonu, cukru i wody, podgrzewany tygielek uważając tylko, aby mikstura nie zaczęła wrzeć. Po tej procedurze odlewamy kawę do filiżanek i ponownie odstawiamy tygielek na palnik. Moc kawy uzależniona jest od tego, ile razy ją zaparzymy.

Tygielek i kawa po turecku jak przyrządzić kawę po turecku

Tygielek i kawa po turecku / fot. http://www.flickr.com/photos/vaishaksuresh/6776571201/

 

Czas wracać…

Tydzień w Stambule dobiega końca, jeśli masz ochotę wrócić do któregoś z dni, wystarczy kliknąć link do dnia 8. Oczywiście kolejność zwiedzania zależy tylko od Ciebie. Jednak jednego możesz być pewien – gdy opuszczając Stambuł, będąc już na jednym z lotnisk (lotnisko Sabiha Gökçen i Stambuł lotnisko Atatürk), obejrzysz się za siebie, uśmiechniesz i już będziesz wiedział, że jeszcze tu wrócisz 🙂

,

Nikt jeszcze nie skomentował.

Dodaj komentarz