Festiwal Rowerowy w Bristolu

Z rowerową kulturą kojarzy się raczej Holandia, ale jeśli chodzi o liczbę miłośników jednośladu, Bristol wcale nie ustępuje miejsca niderlandzkim miastom. Co więcej, jest to pierwsze miasto w Wielkiej Brytanii, które postanowiło zadbać o cyklistów i zaczęło solidnie rozbudowywać sieć ścieżek rowerowych. Dziś Bristol pokonuje się głównie na rowerze, jeżdżą nim wszyscy i wszędzie. Nic dziwnego, że to właśnie tutaj ma miejsce wielki festiwal Ritchey Bikefest.

Idea festiwalu

Impreza (z wieloletnim już stażem) na stałe zajęła miejsce w kalendarzu najlepszych miejskich wydarzeń. Co roku w sercu Bristolu gromadzą się setki rowerzystów z całego kraju, którzy mają ochotę spróbować swoich sił w rajdzie po ogromnym parku krajobrazowym Ashton Court.

Malownicze trasy Ashton Court/ fot. http://www.pinterest.com/pin/191754896607292919/

Malownicze trasy Ashton Court/ fot. http://www.pinterest.com/pin/191754896607292919/

Nie są to jednak poważne, profesjonalne zawody, przeznaczone wyłącznie dla wytrawnych kolaży! Głównym założeniem festiwalu jest dobra zabawa. Trasa ma około 10 km i należy do bardzo przyjemnych, a zarazem ekscytujących (nie brakuje pagórków!). Nieważne więc, czy bierzesz udział w rajdzie, żeby pobić życiowy rekord, czy po prostu, żeby ukończyć trasę we własnym tempie i doskonale się przy tym wybawić. Oczywiście mile widziani są dopingujący znajomi. Szlak rajdu przemyślano tak, aby kibice z łatwością obserwowali przebieg wyścigu. W festiwalowym miasteczku można też smacznie zjeść, posłuchać muzyki na żywo i przenocować na specjalnym campingu. Szalony weekend kończy w niedzielę wielka impreza. Festiwal Rowerowy w Bristolu to więc doskonała okazja, aby aktywnie wypocząć w towarzystwie przyjaciół i ukochanego jednośladu.

Kilka praktycznych informacji

fot. http://www.bike-fest.com/images/2014_enter_1.jpg

fot. http://www.bike-fest.com/images/2014_enter_1.jpg

W roku 2014 Festiwal Rowerowy w Bristolu trwa od 7 do 8 czerwca (sobota – niedziela). Rozpoczyna się o godzinie 9.00 (wstęp od 7.00 do 8.15), ale większość uczestników przyjeżdża do Ashton Court dzień wcześniej (wstęp od 17.00 do 20.00). Już w piątkowy wieczór rowerową zabawę zaczynają rozkręcać didżeje.

Uczestnicy mogą zgłaszać się do trzech różnych wydarzeń: sobotniego „Ritchey 12 hour endurance solo and team event” oraz niedzielnych „Ritchey 6 hour solo and team endurance event” i „Ritchey 3 hour novice event”. W każdym z nich można brać udział indywidualnie lub grupowo (do 4 osób). Zespoły mogą być mieszane, także pod względem grup wiekowych. Ceny biletów obejmują: wstęp do parku, opłatę za parking, prezent za ukończenie rajdu, występ muzycznego zespołu lub didżeja, darmowe korzystanie z dostępnych usług. Bilety na dwunastogodzinny i sześciogodzinny rajd kosztują: indywidualny 38 GBP; para 70 GBP; drużyna 4-osobowa 128 GBP. Na rajd trzygodzinny: indywidualny 32 GBP; para 58 GBP; drużyna 3-osobowa 78 GBP; drużyna 4-osobowa 92 GBP.

Żeby zaliczyć przejazd, wystarczy… dotrzeć do mety. Oczywiście w ciągu godzin przeznaczonych na dane wydarzenie. Wyjątkiem jest rajd dwunastogodzinny, w którym każdy rowerzysta musi przejechać trasę minimum dwa razy.
Więcej szczegółów na stronie internetowej.

Łyk cydru i w drogę!

Rajd w stylu retro z przerwą na kieliszek? Od tego roku w ramach Ritchey Bikefest będzie można wziąć udział w specjalnej konkurencji, stworzonej ku czci zmarłego niedawno dziennikarza Steve’a Worlanda – Bristolczyka z krwi i kości, zapalonego cyklisty, stałego gościa Ritchey Bikefest i niezwykłej osobowości, której trudno było nie pokochać.

W wielkim rajdzie „Steve Worland ride singletrack hard & drink a swig of cider per lap memorial cup 2014” mogą brać udział wszyscy powyżej szesnastego roku życia, indywidualnie lub w drużynach wieloosobowych (nie ma limitów!). Na każdego uczestnika czeka pamiątkowa nagroda, ale zwycięzcy otrzymają specjalne wyróżnienie, które przekażą uroczyście przyszłorocznym wygranym.

Steve Worland/ fot. http://www.pinterest.com/pin/258534834833729020/

Steve Worland/ fot. http://www.pinterest.com/pin/258534834833729020/

Steve Worland słynął z oryginalnego stylu vintage oraz miłości do cydru, dlatego po drodze czeka każdego wypicie kieliszka tego trunku – nie obowiązkowo, choć jest to mile widziane. Zachęca się też rowerzystów do ubioru retro, a nawet do przejechania szlaku starym jednośladem. Każdy model dozwolony… byle w miarę sprawny.

Jak dotrzeć na Festiwal Rowerowy w Bristolu?

Park Ashton Court leży niecałe dwa km od centrum Bristolu. Do głównych wejść prowadzą drogi: A369 Portishead Road, Kennel Lodge Road i Clifton Lodge. Z Polski do Bristolu można bardzo łatwo dolecieć. Połączenia oferują także tanie linie lotnicze, właściwie ze wszystkich większych miast: Warszawy, Poznania, Wrocławia, Gdańska, Krakowa, Rzeszowa.

Jeden komentarz do wpisu Festiwal Rowerowy w Bristolu

  1. Moja strona 29 kwietnia 2014 o 12:20 #

    Chociaż tam jest super organizacja. U nas powoli widze jest dużo grup do wspólnego Nordic Walkingu. Jednak rowery, to teraz raczej są miejskie i stylowe. Więcej ścieżek w miastach powinno być, bo nie da się wyjechać za miasto po zatłoczonych drogach Krakowa, czy Warszawy.

Dodaj komentarz