Stambuł, dzień pierwszy: Istiklal, Taksim i pieczone kasztany

Pierwszy dzień w Stambule, po dojeździe z lotniska (zobacz: Ataturk transport  lub Sabiha Gökçen, transport), zakwaterowaniu w hotelu i załatwieniu wszelkich formalności, możesz poświęcić na spacer po centrum. To mega-ruchliwe miejsce zaintryguje cię swoim klimatem, mieszanką współczesnych nastolatków, eleganckich biznesmenów i skromnie ubranych tureckich kobiet w burkach, zasłaniających całą głowę oprócz małego obszaru wokół oczu. W powietrzu poczujesz zapach baraniny i drobiu, owocowego tytoniu unoszącego się z fajek wodnych, aromat tureckiej kawy, a także spróbujesz, jak smakują pieczone kasztany.

Kolorowy napis na murze, kierujący do Taksim pieczone kasztany

Kolorowy napis na murze, kierujący do Taksim / fot. MM

Taksim Square – najbardziej ruchliwa część Stambułu

Wybierz się na Istiklal Caddesi, czyli najbardziej znany deptak miasta. Ulica zaczyna się tam, gdzie kończy się Plac Taksim – najbardziej ruchliwe miejsce Stambułu. W centralnym punkcie placu stoi Pomnik Rewolucji – Wojny Wyzwoleńczej, który czci powstanie Republiki Turcji w 1923 roku. Został on stworzony przez znanego włoskiego rzeźbiarza – Pietro Canonica i odsłonięty w 1928 roku. W podziemiu usytuowana jest również centralna stacja sieci metra, która (o czym mało kto wie!) jest drugą, po londyńskiej, najstarszą siecią na świecie. Plac – otoczony dziesiątkami żółtych taksówek, setkami pieszych, zatapia się w dźwiękach klaksonów, rozmów oraz krzyków ulicznych sprzedawców „Bir lira! Bir lira!” („Jedna lira! Jedna lira!”). Nieustająca wrzawa! Niedaleko placu znajduje się Centrum Kultury Atatürka (Atatürk Kültür Merkezi – AKM).

Turyści na Taksim Square pieczone kasztany

Turyści na Taksim Square / fot. MM

Przejażdżka zabytkowym tramwajem po Istiklal Caddesi

Po Istiklal możesz spacerować, ale również kursuje tam zabytkowy tramwaj. Urokliwy jedno-wagonowy pojazd przewiezie cię z Taksim Square do końca deptaku, gdzie znajduje się kolejna stacja metra. Przechadzając się Istiklal Caddesi, nietrudno trafić na Adhan (nawoływanie do modlitwy) z pobliskiego meczetu i zaobserwować klękających i modlących się wyznawców Islamu. Wyjątkowy widok 🙂

Tramwaj na Istiklal Caddesi pieczone kasztany

Tramwaj na Istiklal Caddesi / fot. http://www.flickr.com/photos/leyla_arsan/6196470156/

Spróbuj jak smakują pieczone kasztany

Istiklal ma ok. 3 km długości, po obu stronach ulica usłana jest butikami, sklepami i punktami, w których na przegryzkę możesz zafundować sobie Döner Kebab – bułkę z mięsem drobiowym lub baranim i często również frytkami – za jedyne 2,5-3 Liry (pycha! ;)). Na ulicy spotkasz wielu grajków, z pewnością zaczepiać Cię będą pracownicy pobliskich knajp i restauracji, próbujący „zaprosić” cię do siebie. Miniesz także masę typowych dla tego miejsca czerwonych wózków, zza których weseli tureccy handlarze pieką i sprzedają pyszne kasztany. Lekko słodki, delikatny miks smaku orzecha i ziemniaka, na pewno pozytywnie cię zaskoczy. Właściwie to trudno opisać, jak smakują pieczone kasztany, sam musisz je spróbować!
Na końcu Istiklal Caddesi znajduje się jeszcze jedno miejsce, którego nie powinieneś ominąć. Schodząc w dół, miniesz wiele sklepików z pamiątkami, kolejne budki – tym razem ze świeżo wyciskanymi sokami (kosztują grosze, a są wyciskane przy Tobie!), a następnie ujrzysz wieżę Galata (tur. Galata Kulesi). Warto poczekać chwilę w kolejce, wjechać na jej szczyt i podziwiać cudowną panoramę miasta.

Turecki handlarz na Istiklal Caddesi pieczone kasztany

Turecki handlarz na Istiklal Caddesi / fot.
http://www.flickr.com/photos/vasenka/4902894763/sizes/m/in/photostream/

Tureckie nocne życie

Po niezbyt wyczerpującym spacerze po centrum miasta, warto już pierwszego dnia (bo dlaczego nie?) zasmakować nocnego życia w centrum Stambułu. A Istiklal i Taksim są doskonałym tego przykładem i wieczorami aż huczą! Od Istiklal odchodzi wiele prostopadłych wąskich uliczek, które z kolei usłane są pubami z muzyką na żywo (i nie tylko). W powietrzu unosi się zapach owocowych szisz (moja ulubiona to jabłkowo-miętowa, ale to oczywiście tylko jeden z licznych smaków) i palących się węgielków. Między stolikami przechadzają się starsze panie sprzedające zapalniczki i chusteczki higieniczne (serio!) lub weseli panowie oferujący świecące okulary i baloniki 😀 Klimat jest niezastąpiony, koniecznie musisz usiąść w jednej z knajp, napić się piwa Efes, a bez spróbowania sziszy to już w ogóle nie możesz opuścić Stambułu!

,

2 komentarze do Stambuł, dzień pierwszy: Istiklal, Taksim i pieczone kasztany

  1. ślad na murze 4 września 2013 o 15:16 #

    graffiti w Turcji – ciekawe :)… mają tego więcej?

Dodaj komentarz