5 powodów, dla których warto odwiedzić Węgry

Węgry kojarzą się z Balatonem. Trzeba przyznać, że te największe w całej Środkowej Europie jezioro jest tu niemałą atrakcją, jednak kraj ów nie tylko to ma do zaoferowania. Węgry zachwycą miłośników dobrego wina, speleologów, amatorów kąpieli w gorących źródłach oraz tych, którym od zawsze marzyła się wędrówka po ciągnącym się aż po horyzont stepie. Na wszystkich, którzy zajrzą w te strony, czeka wiele zaskakujących niespodzianek.

Relaksacyjna kąpiel w gorących źródłach

Nie da się zwiedzać Węgier, zapominając o rozsianych po całym kraju termalnych źródłach. Takich zapewniających prawdziwy wypoczynek wodnych akwenów łącznie jest tu ponad tysiąc! Spokojnie można więc ruszyć na wyprawę bez wcześniejszego przygotowania – na trasie wycieczki same pojawią się miejsca, w których wziąć będzie można relaksacyjną kąpiel. Ci jednak, którzy marzą o wodnym szaleństwie w niezwykłej scenerii, koniecznie odwiedzić powinni budapesztańskie kąpielisko „Széchenyi Gyógyfürdő”. Brodząc w ciepłej, osiągającej temperaturę nawet 40°C  wodzie, podziwiać można tu neobarokowe architektoniczne cuda. Niepowtarzalnej atmosfery uzdrowisku temu dodają piękne witraże, kopuły, rzeźby i kolumnady. Inną propozycją jest Hévíz. W mieścinie tej, dla odmiany, zachwycą nas nie dzieła wykonane ludzką ręką a nietuzinkowe krajobrazy. Główna atrakcja Hévíz to naturalne ciepłe jezioro otoczone malowniczymi wzgórzami i przyozdobione kobiercem wodnych lilii. Kąpiel w takiej scenerii to idealna propozycja na urlopowe lenistwo.

Węgierska puszta

Malowniczo ciągnące się po sam horyzont stepy zazwyczaj kojarzą się z Mongolią. Tymczasem, by poczuć bezkres otaczającej przestrzeni, wcale nie trzeba udawać się aż tak daleko. Na Węgrzech, na wschód od Dunaju i na południe od gór, natrafić możemy na przedziwny przyrodniczy ewenement – Nizinę Węgierską zajmuje tu puszta, czyli rozległe stepy. Niemożliwa do ogarnięcia równina, stada owiec i malownicze studzienne żurawie wspólnie tworzą tu obrazek, od którego nie da się oderwać wzroku. Punktem obowiązkowym przy zwiedzaniu tej części kraju są oczywiście Hortobágy – miejscowość i park narodowy o tej samej nazwie. Ten ostatni, będący pierwszym tego typu obszarem chronionym w całym kraju, powołano do życia w 1973 roku. Węgierska puszta to niebywałe piękno krajobrazu, przechadzające się po polach dzikie gęsi oraz stada bydła, owiec, wołów i koni. To również ciekawa kultura czikosów – rodzimych pasterzy, z którą bliżej zapoznać możemy się w znajdującym się na terenie parku muzeum pasterstwa.

Puszta i czikosi – węgierscy pasterze fot. Till Westermayer https://flic.kr/p/4pwW1 CC BY-SA 2.0 https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/

Puszta i czikosi – węgierscy pasterze fot. Till Westermayer https://flic.kr/p/4pwW1 CC BY-SA 2.0 https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/

Wyprawa do podziemnego świata

Węgry to stosunkowo niewielki kraj – tym bardziej zaskakuje więc fakt, że skrywa on tak wiele niespodzianek. Kolejną intrygującą atrakcją uraczy nas Park Narodowy Aggtelek. Na jego terenie odnaleźć można ok. 280 grot, które wspólnie tworzą największy w centralnej Europie system jaskiń. Wizyta w przynajmniej jednej z nich – w słynnej pieczarze Baradla – powinna stać się punktem obowiązkowym. Warto odwiedzić Węgry choćby po to, by na własne oczy ujrzeć niebywałe cuda tej podziemnej krainy. Korytarze Baradli ciągną się na długości 25 km, z czego 5,6 km leży po stronie słowackiej i znana jest pod nazwą Domica. Rajski Korytarz, Korytarz Nietoperzy i Sala Koncertowa wywierają ogromne wrażenie. W tej ostatniej załapać można się na widowisko światło i dźwięk, prawdziwi melomani zwiedzanie połączyć powinni zaś z koncertem muzyki klasycznej. Poza przyjmującymi przeróżne kształty stalaktytami i stalagmitami, Baradla zaskoczy nas też bogactwem zamieszkujących ją lokatorów. Na terenie jaskini żyje ok. 500 gatunków zwierząt, w tym aż 20 różnych typów nietoperzy.

Park Narodowy Aggtelek fot. Janos Korom https://flic.kr/p/cvKfb5 CC BY-SA 2.0 https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/

Park Narodowy Aggtelek
fot. Janos Korom https://flic.kr/p/cvKfb5 CC BY-SA 2.0 https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/

Winnice – dla nich warto odwiedzić Węgry

Egri Bikavér i Tokaji aszú to dwa najbardziej znane poza granicami kraju wina węgierskie. Winne latorośle w tym regionie Europy mają się jednak tak dobrze, że smakowitych trunków z pewnością uda nam się tu odkryć znacznie więcej. Średnia roczna temperatura na Węgrzech jest dość wysoka, dodatkowo aż do połowy października jesień jest ciepła, słoneczna i sucha. Wszystko to sprawia, że na terenie kraju produkowana jest całej gama win klasycznych – do wyboru będziemy mieć tu wina wytrawne i deserowe, białe, czerwone i różowe. Zwiedzanie rozsianych po kraju winnic to punkt obowiązkowy! Prawdziwi koneserzy tego trunku na dłużej rozgościć mogą się zaś w jednym z hoteli ulokowanych pośród porośniętych winoroślą stoków. Wille takie gwarantują nie tylko degustację swych specjałów, ale i wypoczynek na najwyższym poziomie. Pięknie urządzone apartamenty, baseny na tarasach i winnice rozciągające się z każdej strony. Błogie lenistwo przeplatane spacerami w tak niebywałej scenerii z pewnością każdemu przypadnie do gustu.

Urokliwe węgierskie winnice fot. Hedi Prokos https://flic.kr/p/z3Qo4P CC BY-ND 2.0 https://creativecommons.org/licenses/by-nd/2.0/

Urokliwe węgierskie winnice
fot. Hedi Prokos https://flic.kr/p/z3Qo4P CC BY-ND 2.0 https://creativecommons.org/licenses/by-nd/2.0/

Węgry na rower

Warto odwiedzić Węgry również wówczas, gdy na urlopie marzy nam się czynny wypoczynek. Rower z krainą tą jak najbardziej idzie w parze – nie brak tu prawdziwie urokliwych ścieżek wijących się wzdłuż brzegów rzek i jezior. Trasy te przecinają malownicze wioski, mijają dawne zamki i antyczne ruiny. Dodatkową atrakcją jest tu też niezwykłe bogactwo krajobrazu. Podczas wyprawy uda nam się przemierzyć zielone rzeczne doliny, górskie serpentyny i dające chwilę wytchnienia stepy. Jeśli na dwóch kółkach przejechać chcemy cały kraj, na pewnych odcinkach skorzystać możemy również z pomocy kolei. Przewóz sprzętu nie stanowi problemu, a pociągi osobowe zatrzymują się na wielu małych stacjach. Znakomitym pomysłem na dłuższą wyprawę jest szlak wiodący z Wiednia, przez Bratysławę wprost do Budapesztu – Euro Velo 6. Przez Węgry prowadzi też biegnący z Nordkapu do Aten Euro Velo 11. Rower w kraju tym, szczególnie w mniejszych miejscowościach, wciąż jest powszechnym środkiem transportu. Nie musimy więc liczyć tylko na specjalne trasy rowerowe – spokojnie skierować możemy nasz jednoślad na  zwykłe drogi.

Europejskie szlaki rowerowe wiodą też przez węgierską stolicę! fot. Thomas Depenbusch https://flic.kr/p/oR5SMN CC BY 2.0 https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/

Europejskie szlaki rowerowe wiodą też przez węgierską stolicę!
fot. Thomas Depenbusch https://flic.kr/p/oR5SMN CC BY 2.0 https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/

Nikt jeszcze nie skomentował.

Dodaj komentarz