Air New Zealand – piętrowe łóżka w klasie ekonomicznej.

Znamy ten ból, kiedy przez wiele godzin lotu nie można wyciągnąć porządnie nóg, a tym bardziej spać. Air New Zealand postanowił zrewolucjonizować rynek lotniczy. Swoją ofertę skierował tym razem do pasażerów klasy ekonomicznej. Mowa tu o piętrowych łóżkach na pokładach wybranych samolotów. I to nie jest żart! „Economy Skynest” ( bo taką nazwę nosi nowa technologia piętrowych łóżek) zadebiutuje w październiku na nowej trasie z Auckland do Nowego Jorku i potrwa blisko 17 godzin i 40 minut.

Air New Zealand. Luksusowa klasa ekonomiczna?!

Air New Zealand wychodzi z założenia, że pasażer zarówno z biletem w klasie biznes jak i economy, ma prawo w równym stopniu być wypoczęty po tak dalekiej podróży.

To zmienia reguły gry na wielu poziomach – komentuje Nikki Goodman, dyrektor generalna ds. customer experience w Air New Zealand, cytowana w komunikacie.

Economy Skynest to kapsuła z sześcioma pełnowymiarowymi płaskimi łóżkami w klasie ekonomicznej. Każde z nich będzie miało długość 200 cm i szerokość 58 cm. Kabiny będą wyposażone w poduszkę, prześcieradło i koc oraz zatyczki do uszu. Z kolei łóżka będą miały wbudowane porty USB, wentylację i zasłonkę, zapewniającą więcej prywatności. W październiku ma odbyć się lot testowy i to od niego będzie zależało powodzenie projektu. Ta ambitna koncepcja jest cały czas w fazie modernizacji.

Komfort dla wszystkich.

Nie ma co się oszukiwać. Wcześniej na taki komfort podróży mogli sobie pozwolić jedynie pasażerowie klasy biznes ( nie licząc jakiś specjalnych promocji).

Nad koncepcją umieszczenia na pokładach piętrowych łóżek dostępnych także dla pasażerów klasy ekonomicznej pracował m.in. Airbus wraz z firmą Zodiak. Projekt zakładał umieszczenie pod pokładem samolotu A330 modułów z kabinami sypialnymi, salonami biznesowymi i pokojami konferencyjnymi. Brzmi nowatorsko? Cóż, miejmy nadzieję, że ta wizja spotka się z zainteresowaniem i utrzyma się na stałe. Kto wie? Może kolejne linie podążą ich śladem…

Dodaj komentarz