Ceny biletów lotniczych po epidemii

Czy zastanawialiście się jak będą kształtowały się ceny biletów lotniczych po epidemii? Obecnie trudno sobie wyobrazić z jaką rzeczywistością przyjdzie nam się zmierzyć, gdy granice na nowo zostaną otwarte, a walka z wirusem – zażegnana. Trzeba mieć na względzie, że z poprzednich kryzysów branża lotnicza wychodziła bez większych szwanków i szybko odrabiała straty. Czy w tym przypadku sytuacja się powtórzy? Zapoznajcie się z prognozami ekspertów…

Bilety zdrożeją? A może wręcz przeciwnie?

Jest wielce prawdopodobne, że ceny biletów utrzymają się na niskim poziomie. Linie lotnicze za wszelką cenę będą chciały zachęcić pasażerów do dokonywania rezerwacji. Jednak idąc tym tropem, należy zastanowić się jeszcze nad jedną ważną kwestią. Co z usługami dodatkowymi oferowanymi przez przewoźników? Oczywistym jest, że linie wprowadzą podwyżki za bagaż, pierwszeństwo wejścia na pokład, czy zakup konkretnego miejsca w samolocie. Jednym słowem – usługi towarzyszące bez których rejs będzie utrudniony lub wręcz niemożliwy. Głównym zamierzeniem linii lotniczych będzie ograniczenie do minimum podstawowych usług zawartych w cenie biletu. Mowa tu przede wszystkim o największych graczach wśród przewoźników niskobudżetowych tj. Ryanair czy Wizzair. Sytuacja ta nie będzie debiutem dla linii regularnych. Ostatnio mocne cięcia odnośnie serwisu pokładowego i dodatkowych usług odnotowano w okresie poprzedniego globalnego kryzysu gospodarczego, czyli w latach 2008-2009.

4 prognozy ekspertów dla rynku lotniczego…

Nie ulega wątpliwości, że ludzie nie zaprzestaną podróżować, ale z pewnością będą wykazywać się większą zapobiegliwością i ostrożnością – twierdzi prof. Adam Blake, ekonomista i kierownik badań na Wydziale Turystyki i Hotelarstwa na Uniwersytecie Bournemouth w Wielkiej Brytanii. – Muszą nabrać pewności, że podróże są bezpieczne, ale będą też chcieli ujrzeć faktyczne zmiany, by się w tym przekonaniu utwierdzić.

Na razie nie wiemy, kiedy minie epidemia i kryzys z nią związany, a podróżowanie znów będzie możliwe i bezpieczne. Zdaniem ekonomistów, gdy granice zostaną otwarte, a ruch międzynarodowy wznowiony, zaobserwujemy gwałtowne spadki cen. – To konieczne, by gospodarka ruszyła z miejsca – twierdzą analitycy.

Poniżej prezentujemy 4 zjawiska, które zaobserwujemy w branży lotniczej po zwalczeniu koronawirusa:

1. Samoloty nie będą przepełnione…

Pasażerowie będą bardziej skłonni by podróżować droga powietrzną, jeśli samoloty nie będą przepełnione –  mówi jeden ze specjalistów.  – Jeśli naprawdę nie chcemy dopuścić do spadków, linie lotnicze powinny latać z pustymi środkowymi miejscami, a ceny powinny być niższe niż w ubiegłym sezonie.

Linie lotnicze z czasem zrezygnują z niektórych usług gastronomicznych, by obniżyć koszty podróży.

Eksperci sugerują, że jako pierwsze powrócą podróże służbowe, kolejno zostaną przywracane loty krajowe i kontynentalne.

2. Podróże służbowe przywrócą linie lotnicze do kondycji…

W okresie, gdy znaczny odsetek firm przechodzi na tryb home office, a spotkania prowadzone są wirtualnie, część specjalistów przewiduje, że nieodparta chęć osobistych kontaktów z czasem zwycięży, co przedłoży się na rozwój linii lotniczych po długim przestoju.

Uważam, że ludzie potrzebują interakcji. Dłuższa przerwa w bezpośrednich kontaktach biznesowych może wręcz przyspieszyć rozpoczęcie podróży lotniczych. Ludzie będą chcieli wrócić na rynek i tworzyć nowe możliwości rozwoju  – tłumaczy ekonomista.

3. Rezerwacje będą jeszcze bardziej elastyczne…

Znawcy tkwią w przeświadczeniu, że pasażerowie mogą się liczyć z jeszcze większą elastycznością podczas dokonywania rezerwacji. Możliwość anulowania czy zmiany terminu podróży powinny towarzyszyć nam przez pewien czas. Opłaty tym samym staną się mniej restrykcyjne. „Wyobrażamy sobie, że w 2021 r. wrócimy do starego systemu” – stwierdzili.

4. Zwiększy się odpowiedzialność w podróży…

Wydaje się być nieprawdopodobne i nazbyt optymistyczne? A jednak… – Być może mamy przed sobą okazję do rozwiązania problemów, które były naglące jeszcze przed pandemią – zauważa Peter Greenberg.

Wzmożony ruch turystyczny, zanieczyszczenie środowiska, nieetyczne rozwiązania – były jednymi z najczęściej poruszanych tematów w aspekcie podróży. „Po zakończeniu kryzysu mamy szansę wrócić do podróżowania w znacznie bardziej odpowiedzialny i etyczny sposób” –podsumował Greenberg.

Osobiście uważam, że większość z tych założeń ma realną szansę się ziścić. Na szczególną uwagę zasługują dwie pierwsze prognozy. Nie musimy być ekspertami w zakresie ekonomii, by dostrzec, że wraz z pogłębiającym się kryzysem i brakiem rentowności większości firm, ludzie będą mniej skłonni by przeznaczać swoje środki na podróże. Nie będzie to zakup pierwszej potrzeby. Co innego jeśli mamy do czynienia z turystyką biznesową. Podróże w celach służbowych będą nadal cieszyły się powodzeniem. Bowiem, niektóre przedsięwzięcia wymagają kontaktu bezpośredniego. Komunikacja zdalna i telekonferencja na niewiele się zda.

Nie pozostaje nam zatem nic innego jak z optymizmem patrzeć w przyszłość. Niebawem zaczniemy na nowo odkrywać świat 🙂 Czego życzę sobie i Wam 🙂

 

Dodaj komentarz