Linie lotnicze uziemiają samoloty, poza jedną…

Wraz z zapoczątkowaniem i ogłoszeniem epidemii, linie lotnicze zdecydowały, że uziemiają samoloty na okres 1 miesiąca. Dzisiaj już wiemy, że stan ten się wydłuży o kolejne 30 dni. Wszystko to za sprawą nieustępującego wirusa. Wydawać, by się mogło, że przewoźnicy są jednomyślni w postanowieniach, jednak mamy dla Was niespodziankę, która co niektórych być może natchnie optymizmem…

Jedne uziemiają flotę, podczas gdy inne…

Niektóre linie uziemiają flotę i  operacje lotnicze na czas bliżej nieokreślony, np. linie easyJet. Pozostali natomiast utrzymują mocno okrojoną siatkę połączeń. Niemniej jasno deklarują, że w najbliższych terminach nie przewidują przywrócenia rejsów. Mowa tutaj o europejskim gigancie wśród tanich linii lotniczych – Ryanair. Jeśli się przyjrzeć, to na jego stronie w wyszukiwarce połączeń figurują obecnie loty od 8 maja, jednak sama linia wydała oświadczenie, że taka sytuacja może się utrzymać do końca maja.

Wznawiają działalność.

Z kolei linia Emirates, która zawiesiła loty 25 marca, ogłosiła właśnie, że stopniowo będzie wznawiać działalność. W pierwszej kolejności przewoźnik będzie organizował rejsy dla przebywających w Dubaju obcokrajowców, którzy chcą wrócić do domu. W kolejnych tygodniach linia ma zaś stopniowo dokładać do siatki kolejne połączenia. I to już o bardziej usystematyzowanym charakterze.

W ślad za liniami Emirates poszły linie Etihad Airways mające swój hub w Abu Zabi. Swoje pierwsze rejsy rozpoczęły w minioną niedzielę. Niniejsze rejsy odbędą się m. in. do Seulu–Incheon, Melbourne, Singapuru, Manili, Bangkoku, Dżakarty i Amsterdamu.

Pozostaje mieć nadzieję, że niebawem ruch lotniczy się ustabilizuje, a my będziemy mogli przystąpić do planowania wakacji i ich realizacji.

 

Dodaj komentarz