Holandia wprowadza podatek lotniczy

To już kolejny kraj, który od przyszłego roku chce nałożyć na turystów podatek lotniczy. Ma to dotyczyć osób wylatujących z Holandii. Z wyjątkiem pasażerów transferowych.

Wydawać by się mogło, że Holandia płynie pod prąd. Podczas gdy narodowi przewoźnicy, decydują się obniżać ceny biletów, by tym samym przekonać ludzi do ponownego wejścia na pokład samolotu, Holandia zacznie pobierać dodatkową opłatę. Co prawda, żaden konkretny termin nie został określony, jednak już znamy jego stawkę. Opłata, a raczej dopłata do biletu lotniczego ma wynosić 7,45 EUR od osoby, czyli nieco ponad 33 PLN. Kwota ta będzie obligatoryjnie doliczana przez samych przewoźników. W związku z powyższym, trzeba się liczyć z tym, że ceny biletów pójdą w górę.

Co jeszcze obejmie nowy podatek lotniczy? Pierwotnie Holandia chciała też opodatkować samoloty transportujące cargo. W zależności od przewożonego towaru, skala miała wynosić od 1,92 do 3,85 EUR za tonę. Z pomysłu jednak zrezygnowano. Obawiano się wówczas, że linie lotnicze przeniosą się na pobliskie lotniska w innych krajach i stamtąd będą transportować towary. A to wiązałoby się ze znaczną utratą dochodu.

Mimo, sprzeciwów ze strony przewoźników, by odroczyć wejście ustawy, holenderski rząd wydaje się być niewzruszony.

 Nowe podatki wprowadzają na nas dodatkową presję. Choć są one wprowadzane w imię zrównoważonego rozwoju, to tak naprawdę oznaczają kłopoty dla branży lotniczej w tym kraju – apelował jeszcze w marcu Ben Smith, prezes Air France-KLM.

Jak już wcześniej wspomnieliśmy, opłata ta ma nie dotyczyć pasażerów przesiadających się na Schiphol.

Dodaj komentarz