Linie lotnicze wracają na polskie lotniska.

Nie da się ukryć, że w ostatnich miesiącach wirus spustoszył linie lotnicze w Europie i na świecie. Jednak wygląda na to, że przewoźnicy zaczynają powoli wznawiać działalność, choć w mocno ograniczonym zakresie. Zmiany są nawet zauważalne w Polsce. gdzie kolejne linie lotnicze obwieszczają swoje plany wzbicia się w przestrzeń powietrzną. Na chwilę obecną wydają się być jedynie mrzonką, zważywszy na to, że do 23 maja obowiązuje zakaz lotów pasażerskich, a do 12 czerwca przedłużono częściowe zamknięcie granic i kontrole. Ponadto gro osób przekraczających granicę z Polską musi się liczyć z obowiązkową 14-dniową kwarantanną. Tak czy inaczej, kolejne zapowiedzi linii lotniczych o wznowieniu lotów sprawią, że u niejednego z nas zakiełkuje optymizm.

Finnair i LOT.

Z informacji przedstawionych przez Finnair, wynika, że planuje on w sierpniu wznowić loty z Warszawy do Helsinek, a od września być może także z Krakowa. Początkowo rejsy będą realizowane o bardzo uszczuplonym charakterze.

Od lipca Finnair zamierza latać do 27 miast na naszym kontynencie. Wraz z uruchomieniem pierwszych lotów na warszawskie Okęcie, Finnair chce polecieć też z Helsinek do Barcelony, Mediolanu, Madrytu i Rzymu. W sierpniu na trasie Warszawa-Helsinki Finnair chciałby latać raz dziennie, a we wrześniu i październiku zwiększyć liczbę rejsów do dwóch dziennie. Niestety zapadła też decyzja w odniesieniu do pozostałych polskich miast. Mianowicie, trasa z Krakowa do Helsinek miałaby wrócić we wrześniu i październiku (loty 3 razy dziennie). Z kolei Gdańsk został wykluczony z siatki przewoźnika do marca 2021.

Dobre wieści są takie, że PLL LOT wznawia rejsy krajowe od 1 czerwca. Inne linie też odliczają dni do powrotu.

Lufthansa.

Lufthansa wdraża plan równocześnie z polskimi liniami. Wznawia tym samym loty do Polski. W siatce niemieckiego przewoźnika można znaleźć połączenia z Warszawy i Krakowa do Frankfurtu.

„Z początkiem czerwca Lufthansa ponownie zaoferuje pasażerom możliwość podróży z Krakowa i Warszawy do Frankfurtu. Oznacza to w sumie 17 cotygodniowych połączeń z Polski. Będą one częścią nowego rozkładu rejsów, który wraz z końcem czerwca pozwoli pasażerom Grupy Lufthansa udać się w podróż do kolejnych 130 miast, w porównaniu do obecnie obowiązującego rozkładu połączeń repatriacyjnych, który zakończy się 31 maja”

Połączenia z Frankfurtu do Krakowa i Warszawy mają zostać wznowione od 1 czerwca. Na razie linia opublikowała rozkład lotów tylko do 14 czerwca, ale wynika z niego, że loty z Krakowa będą realizowane 5 razy w tygodniu, a połączenia z Warszawy – 12 razy tygodniowo.

Air Baltic.

W połowie kwietnia łotewska linia Air Baltic zadeklarowała przywrócenie połączenia do Warszawy od lipca. Jednak w międzyczasie sytuacja diametralnie się zmieniła. W pierwotnym zamyśle Air Baltic miał wznowić loty 15 kwietnia, jednak cała procedura opóźniła się o ponad miesiąc. Na dzień dzisiejszy łotewski przewoźnik odbywa rejsy jedynie między stolicami Litwy, Łotwy i Estonii. W następnym tygodniu ma uruchomić loty z Rygi do Amsterdamu, Frankfurtu, Oslo i Kopenhagi. Nie jest to jednak jeszcze pewne. Podobnie jak nie wiadomo, kiedy linia wznowi loty do Warszawy. Wiadomo natomiast, że przewoźnik  nie będzie wznawiać połączenia z Gdańska do Rygi, które zostało zainicjowane w marcu 2018 roku.

Emirates.

Linie Emirates obwieściły ponowne włączenie regularnych połączeń lotniczych od 21 maja do dziewięciu miast, tj. do Londynu (Heathrow), Frankfurtu, Paryża, Mediolanu, Madrytu, Chicago, Toronto, Sydney. Linia do swojej oferty wprowadzi także rejsy między Wielką Brytanią a Australią.

Ponadto, linie zaoferują również loty dla klientów podróżujących między Wielką Brytanią a Australią – przez Dubaj.

Linie zastrzegą, że przeloty dostępne będą wyłącznie dla obywateli oraz osób spełniających warunki przybycia do kraju docelowego. Obejmuje to m.in. zgodę Federalnego Urzędu ds. Identyfikacji i Obywatelstwa (ICA) dla mieszkańców ZEA, którzy chcą wrócić do Dubaju.

KLM, Air France, Ryanair i Wizzair.

W lipcu wznowienie lotów do naszego kraju zapowiedział Ryanair. To oczywiście nie koniec, bo największa jego konkurencja, czyli Wizzair depcze mu po piętach. Przypomnijmy, że na początku maja chęć ponownego uruchomienia lotów do Warszawy wyraziły linie Air France i holenderski KLM.

We wtorek Air France zamieścił komunikat, w którym zawiadamia, że planuje wznowić loty z paryskiego Charles de Gaulle do Warszawy. Mimo że nie podała jeszcze dokładnej daty. Stolica Polski znalazła się na krótkiej liście tras, do których loty zostaną wznowione przed końcem czerwca.

Brussels Airlines może nie wrócić…

Musimy być jednak przygotowani na to, że nie wszystkie linie wrócą do naszego kraju, a takim przykładem może być chociażby Brussels Airlines. Jak donosiły kilka dni temu belgijskie media, w wyniku nieoczekiwanego kryzysu, przewoźnik będzie zmuszony przeprowadzić zwolnienia, gruntowną restrukturyzację i w efekcie – zrezygnować z niektórych tras. Z rozkładu miały by zniknąć na stałe m.in. połączenia z Brukseli do Krakowa i Warszawy. Ostateczna decyzja jednak nie zapadła. Obecnie przewoźnik razem z belgijskim rządem prowadzi rozmowy w sprawie dofinansowania ze środków publicznych.

Dodaj komentarz