Najbardziej depresyjne miasta świata.

Jak mówi przysłowie: Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Istnieją jednak na tyle depresyjne miasta na świecie, gdzie nasze obecne miejsce zamieszkania wydaje się być swego rodzaju rajem na Ziemi. Poznajcie zatem listę najbardziej przygnębiających miast świata.

Linfen w Chinach.

Naszą listę otwiera 3-milionowe miasto Linfen, położone w w prowincji Shanxi w Chinach. Zostało ono uznane za najbardziej zanieczyszczone miasto na świecie. Przez swój przemysłowy charakter, w powietrzu odczuwa się nieprzyjemny zapach i dymu i spalin, a drzewa wokół kopalń i fabryk są pozbawione liści. Miasto spowija gruba warstwa smogu. Jednak dla mieszkańców Linfen to nieodłączny element ich życia. Utrzymujące się zanieczyszczenie jest głównym wektorem zachorowań na raka. Przytłaczający klimat miasta sprawia, że wiele osób cierpi na depresję. W Chinach mówi się, że „jeśli źle komuś życzysz to wyślij go do Linfen”. Problem związany z zanieczyszczeniem dotyka także inne miasta w kraju. Po przeprowadzonej analizie jakości powietrza w ok. 522 ośrodkach miejskich, w 40 % z nich było ono poważnie zanieczyszczone. Zastanawiacie się dlaczego władze miasta nie interweniują w żaden sposób? Wynika to z korupcji wśród urzędników w zamian za ochronę fabryk przed ich likwidacją.

Dhaka w Bangladeszu.

Dhaka, stolica Bangladeszu to bez wątpienia jedna z największych aglomeracji świata Przyjmuje się, że w całej metropolii mieszka ponad 16 mln ludzi, co czyni ją jednym z najgęściej zaludnionych miast świata. W ostatnio przeprowadzonym badaniu, Bangladesz znalazł się na ostatnim miejscu w rankingu *Global Liveability Survey. Badanie brało pod uwagę ponad 30 obiektywnych czynników wpływających na jakość życia, takich jak przestępczość, zagrożenie terroryzmem i konfliktami zbrojnymi, dostęp do służby zdrowia i jej stan, dostęp do wody pitnej i energii itp. Na tej podstawie, zostało okrzyknięte najbardziej zanieczyszczonym miastem świata. I tu pojawia się kuriozum. Bowiem z jednej strony stolica Bangladeszu jest najlepiej zindustrializowanym i rozwiniętym miastem tego kraju, z drugiej natomiast, gro społeczeństwa jest zmuszona żyć w slumsach. Prymitywne domy z blachy czy drewna rzadko posiadają dostęp do elektryczności i czystej wody pitnej. Miasto cierpi na przeludnienie oraz boryka się z fatalnym stanem środowiska. Dhakę często nawiedzają kataklizmy w postaci tornad czy powodzi. Wysoki jest wciąż poziom analfabetyzmu, a dostęp do służby zdrowia bardzo ograniczony.

Dhaka w Bangladeszu.
Obraz Alit Saha z Pixabay

Phenian w Korei Północnej.

Phenian w Korei Północnej, to kolejny przykład najbardziej depresyjnego miasta świata. W swoim pierwotnym założeniu, stolica kraju przeznaczona była dla 3 mln mieszkańców. Korea Północna jest państwem totalitarnym, którego obywatele są pod stałym reżimem władzy. Phenian pełni rolę wizytówki państwa, więc życie w nim jest mniej dokuczliwe niż w pozostałych częściach kraju, jednak i tu nie da się uniknąć represji ze strony rządu. Jak wynika z raportu ONZ opublikowanego w 2014 r., prawa człowieka są tu łamane na masową skalę. W szczególności ograniczony jest dostęp do żywności, obywatele są przetrzymywani w obozach koncentracyjnych, stosowane są tortury, egzekucje oraz odpowiedzialność zbiorowa. Wolność wypowiedzi i swobodne przemieszczanie się są mocno ograniczone. Utrzymuje się permanentna doza nieufności. Rząd Korei Północnej stawia duże utrudnienia przed obcokrajowcami starającymi się o pozwolenie na wjazd na terytorium państwa. Ci, którym uda się je uzyskać, są pod stałym nadzorem.

Norylsk w Rosji.

Odosobnione od reszty świata miasto Norylsk w północnej Rosji, to skrawek globu pogrążonego w ciemnościach przez większą część roku. Dzieli je 300 km od koła podbiegunowego. Nie panuje tu głód ani ucisk ze strony władz, jednak miasto jawi się jako nieprzyjazne. Zimą temperatury dochodzą tu do 50 stopni poniżej zera (w trakcie wichur i zamieci, odczuwalna temperatura to nawet -60 stopni Celsjusza). Ujemne wartości na termometrze notowane są średnio przez 280 dni w ciągu roku. Norylsk jest największym miastem. wysuniętym na północ i ostatnim przystankiem w drodze na Arktykę. Śnieg niejednokrotnie przybiera barwę sinoczarnego, co jest spowodowane silnym zanieczyszczeniem powietrza. Obecność przemysłu przyczyniła się do tego, że miasto ”szczyci się mianem” najbardziej skażonego miejsca na ziemi. W Norylsku wydobywa się ogromne ilości metali – ok. pół miliona ton miedzi, niklu i 2 mln ton dwutlenku siarki. Ponadto wytapia się również kobalt, platynę i pallad. Poza wspomnianymi mankamentami, w powietrzu wyczuwa się cały czas zapach siarki. Średnia długość życia tutejszych pracowników jest o 10 lat krótsza niż wynosi średnia w Rosji. Żaden obcokrajowiec nie ma wstępu do tego miasta. Mogą tam wjeżdżać i mieszkać wyłącznie Rosjanie mający stałe obywatelstwo oraz przedsiębiorcy z Białorusi.

Teheran w Iranie.

Położony w Iranie – Teheran liczy ok. 15 milionów mieszkańców. Jest to jednocześnie stolica i największe miasto tego kraju. Jakość życia, a także obowiązujące tu prawa sprawiają, mogą zniechęcić najbardziej zapalonego podróżnika. Kraj ten objęty jest reżimem ajatollahów i pomimo że jest to najbardziej liberalne miasto w kraju, każdego dotknie ręka sprawiedliwości. Dochodzi tu do publicznych egzekucji, które mają uzmysławiać, jaką karę ponosi się za nieprzestrzeganie prawa i utwierdzić w przekonaniu, jaką siłę ma władza. Kolejne kwestie, które sprawiają, że nie można w pełni cieszyć się życiem, to zakaz publicznego śpiewania, tańczenia. Nie kupicie tutaj alkoholu, a dostępy do wielu zagranicznych stron i portali, w tym Facebook’a i Gmaila, są zablokowane w ramach rządowego filtrowania internetu. Kobiety nie są równoprawnymi obywatelami. Mianowicie, mają odgórnie narzucony sposób ubierania się, by ukryć się przed wzrokiem Irańczyków i przyjezdnych. Przyodziewają się w hidżab, zakrywający włosy i ramiona, długie spodnie oraz płaszczyk zwany manto. Obowiązkowo w ciemnym kolorze. Teheran znajduje się w rankingu najbardziej zanieczyszczonych miast na Ziemi. Według źródeł rządowych przez ponad 200 dni w roku nad miastem unosi się smog. W ogromnej metropolii wyjeżdża na ulicę ok. 4 mln samochodów i są główną jego przyczyną. Problemem jednak nie jest ich ilość, ale jakość. Większość z nich jest mocno wyeksploatowana i emitują nawet kilkanaście razy więcej spalin, niż współcześnie produkowane samochody.

Teheran w Iranie.
Obraz haidar alkhayat z Pixabay

Miasto Gaza.

Miasto Gaza jest położone na wschodnim wybrzeżu Morza Śródziemnego. Ze względów na utrzymujący się konflikt między Izraelem a Palestyną, a także nałożonej na ten rejon blokady, funkcjonowanie w tym mieście jest niezwykle trudne. Gazą co kilka lat wstrząsają wybuchy. Ze względu na to, ulice miasta często są puste, ponieważ mieszkańcy chowają się w swoich domach. Wraz z nastaniem zmroku wychodzą do sklepów na zakupy. I to w wielkim pośpiechu. Muszą bowiem zdążyć przed zmrokiem, bo zabronione jest opuszczanie miejsc zamieszkania w godzinach wieczornych. W trakcie trwania nalotów niewielu ludzi chodzi do pracy. Większość pozostaje w domach i śledzi informacje w telewizji i internecie. Wiele miejsc jest pozbawionych elektryczności i bieżącej wody. Szpitale często zmagają się z brakiem leków. Eksperci są zdania, że  sytuacja w Strefie Gazy jest nie do rozwiązania i o rozejmie nie ma co marzyć.

Mitrowica w Kosowie.

Listę zamyka kosowska Mitrowica. To 100-tysięczne miasto podzielone między Albańczyków (w większości wyznawców islamu) a Serbów (wyznawców prawosławia). Granicę pomiędzy nimi stanowi rzeka Ibar. Ostatnie 10 lat, które były bardzo burzliwe dla tego miejsca, sprawiają, że życie tutaj wiąże się z ciągłą niepewnością i strachem o swoje bezpieczeństwo. W 2004 r. na skutek plotek o utopieniu dwóch albańskich chłopców przez Serbów wybuchły ogromne zamieszki. Zginęło 28 osób pochodzenia serbskiego, ponad 2. tys przepędzono z miasta, spalono 35 cerkwi. W 2008 r, po jednostronnym ogłoszeniu przez Kosowo niepodległości, w Mitrovicy doszło ponownie do zamieszek. Grupa około 300 Serbów zajęła budynek sądu ONZ, wywieszając na nim sztandar Serbii, zamiast flagi Narodów Zjednoczonych. Konflikt między mieszkańcami, wzajemne oskarżenia o to, do kogo należy ziemia i napięta sytuacja wciąż trwa.

Zapewne tego typu miejsc na świecie znalazłoby się więcej. To oczywiście nasza subiektywna lista. Dla tych co chcą się oderwać od tego depresyjnego oblicza naszego globu, proponujemy dla odmiany przeczytać artykuł o przyjaznych krajach do zwiedzania lub o kolorowych miastach świata.

Dodaj komentarz